Co do śmierci w czasie głodówki, to właśnie zdumiewające jest jak rzadko ona się zdarza. A przecież trzeba pamiętać, że na głodówkę niełatwo się zdobyć i decydują się na nią często chorzy w bardzo ciężkich przewlekłych chorobach, w których już nic nie pomaga, antybiotyki i inne leki nie działają, a przy tym może grozić ciężka operacja, której chory bardzo się boi. Podjęcie głodówki w takich wypadkach często nie jest nawet aktem wiary w tę metodę, lecz aktem rozpaczy, poszukiwaniem ostatniego środka ratunku. I jeśli śmiertelność przy leczeniu głodem wynosi około 0, 7%, to jest ona znacznie niższa niż byłaby u takich chorych leczonych innymi metodami. A i to trzeba pamiętać, że najczęściej zgony te zdarzają się na skutek wadliwego żywienia po głodówce, ale kładzie się je na karb samej metody. Nikołajew twierdzi nawet, że prawie nie ma wypadków śmierci przy samej głodówce-zdarzają się one właśnie na skutek zbyt szybkiego i ostrego przejścia do żywienia po głodówce.
maszyny rolnicze używane - Transport międzynarodowy Unia - Agregaty